fbpx

Tag: kochanek

Podcast z mojego łóżka 🛏, w międzyczasie, o obecnej sytuacji, innych kwestiach.

W sumie, to nie wiedziałem, czy napiszę z tej okazji jakiś wpis, felieton, notatkę, ale pomyślałem sobie, że jeśli ktoś z czytających i słuchających nie subskrybuje mojego kanału na YouTube lub też nie polubił mojej strony na Facebooku, to może nie wiedzieć o tym, że jest coś nowego, a postarałem się, aby było, bo tak też się umówiliśmy. 😜

29/02/2020 – Dzień dwudziesty.

Hejo👋❗ Jak się miewacie❓🤔 Ja oczywiście nie opowiadam o mojej rutynie, bo przecież nie ma to większego celu, znaczenia – to po prostu rutyna. 🤨 Dzisiaj opowiedziałem o moim małym problemie z hostingiem, o tym, jak ja sobie radzę z tym, żeby wykonywać „reset” mózgu 🧠, bo dla każdego jest to ważne, a ja mam właśnie taki.

25/02/2020 – Dzień szesnasty.

Moje emocje związane z pracą, sięgają już zenitu❗🤬 Nie rozumiem, jak można być takim zadufanym, nierozumnym idiotą❗❗ Poza tym, to miałem całkiem nie najgorszy dzień, chociaż nie miałem dla wielu czasu. Dzisiejszy start w dzień zaczął się fajnie. Kawa ☕, prysznic 🚿, jakieś jedzenie.. – bajka❗🥰 Poza tym, że padał deszcz 🌧, to było całkiem super❗😉

22/02/2020 – Dzień trzynasty.

O rutynowej rutyniarze nie będę się rozpisywał. Złamałem ją ze względu na fakt, ze nie poszedłem z moim piesełem 🐕, ponieważ postanowił, ze zrobi mi na złość i najpierw osikał kochanka, a potem wysrał mi się bezczelnie w pokoju patrząc mi prosto w oczy 👀❗🤬🤬

20/02/2020 – Dzień jedenasty, Tłusty Czwartek 🍩.

Ten dzień nie był przeze mnie jakoś specjalnie spędzony. Czynności stanowiące rutynę mojego dnia, choć nigdy nie wykonuję ich w jakiejś szczególnej kolejności – tak, jak wyjdzie, tak wyjdzie, ale dzieje się to samo – dlatego nazywam już to moją rutyną. Co prawda obecnie nie chodzę do pracy i o to , moja rutyna jest uboższa, lecz nie zmienia to faktu, ze pozostałe jej aspekty wypełniam. 😜

18/02/2020 – Dzień dziewiąty

Wiem, że tęskniliście za kolejnym codziennikiem, więc oto i on❗🤪
W zasadzie nie będzie dzisiaj długo – wiem, ze wiele razy tak piszę.. lecz tym razem na prawdę tak będzie. Nie działo się wiele więcej, ponad moją rutynę. A jak Wam toczy się życie❓ Jesteście zdrowi❓ Macie co jeść❓ Jesteście szczęśliwi❓🤔

17/02/2020 – Dzień ósmy.

Napięcie dnia dzisiejszego, jak dla mnie wzrosło. Minęło kilka dni, odkąd jestem na zwolnieniu lekarskim i niedługo kończy się moje „odpoczywanie”, niestety. Jest już poniedziałek, a do środy, włącznie mam zwolnienie. Zostały mi jeszcze dwa dni wolnego, a jeszcze masa rzeczy do ogarnięcie❗😱

15/02/2020 – Dzień szósty.

Dzisiaj położyłem się względnie wcześnie lub późno – w zależności od tego, jak by rozpatrywać porę dnia – było około ósmej, kiedy się kładłem, więc dla mnie było już późno, lecz dla kogoś innego, jest to wcześnie, lub po prostu rano. 😜 Zatem, to już koniec pisania i na ten moment zajęło mi to 2h 3m 38s przy czym napisałem tysiąc sześćset dwadzieścia dziewięć słów w siedemnastu akapitach, całą treść zawierając treść w dwudziestu dwóch blokach z trzema nagłówkami. Do tego jeszcze #hasztagi i przygotowanie treści zajawki, i do social media i gotowe. Jest godzina 8:30 i za kilka chwil pójdę spać. 😴