20/02/2020 – Dzień jedenasty, Tłusty Czwartek 🍩.

Ten dzień nie był przeze mnie jakoś specjalnie spędzony. Czynności stanowiące rutynę mojego dnia, choć nigdy nie wykonuję ich w jakiejś szczególnej kolejności – tak, jak wyjdzie, tak wyjdzie, ale dzieje się to samo – dlatego nazywam już to moją rutyną. Co prawda obecnie nie chodzę do pracy i o to , moja rutyna jest uboższa, lecz nie zmienia to faktu, ze pozostałe jej aspekty wypełniam. 😜

Dzisiaj wrzuciłem materiał wideo na jeden z moich projektów. Oczywiście oprawiony grafikami, wpisem na blogu i w social media – pełna profeska❗💪

Oczywiście nie obyłoby się bez kolejnej, napastliwej rozmowy, ponieważ jakiś czas temu wyrzuciłem gracza z sojuszu, który to frustrat teraz pod każdym moim projektem, który wyśledził wypisuje negatywne komentarze. Mnie to nie przeszkadza, bo najważniejsze dla mnie jest to, że moi gracze odetchnęli od człowieka, który wyzywał ich. próbowałem zapanowac nad tym, prosiłem o ogarnięcie się – nie dotarło, więc delikwent nie zatruwa już naszej przestrzeni. Skupił się na mnie.

Jak już wyżej wspomniałem – nie przeszkadza mi to. Owszem, jest mi przykro, bo nie zwykłem, aby to, co robię i jest użyteczne, określać, jako gówno, bo nie jest prankiem – choć kanał profil i nazwa projektu jasno określa i zakłada, ze takie treści tam się nie znajdują – ale co zrobisz❓🤔 Dla mnie o tyle dobrze, bo każda reakcja w internetach powoduje to, że algorytmy uznają to zainteresowanie. Nie ważne to, czy jest to merytoryczne, czy też nie, co ludzie piszą – algorytm odnotowuje ruch, co pomaga w pozycji i materiał jest chętniej promowany, a następnie oglądany wszędzie. 🥰 Taka nieodpłatna reklama. 😜

Oczywiście, kochanek „zupełnym przypadkiem” odwiedził mnie z pączkami, bo równie „przypadkowo” przejeżdżał obok cukierni, która, nie inaczej, jak przypadkowo znajdowała się wzdłuż trasy do mnie..❗🤬

Pączki 🍩 były świetne. Nie były ultra pyszne, bo miały sporo krem, a liczyłem na adwokatowe nadzienie, jakie miało być, a tego było niewiele. 😔

Irytuje mnie takie postępowanie, bo wiem, że nie przypadkiem znalazł się w tej cukierni, tylko celowo i oczywiście musiał kupić te pączki 🍩, żeby kolejny raz, na siłę pokazywać i udowadniać mi, że musiał wydać kolejne pieniądze 💰 na mnie, kiedy to ja nie zarabiam jak wcześniej po kilkanaście tysięcy miesięcznie, a raptem 3400 złotych brutto, co ledwie wystarcza na bieżące rachunki.. 😔

Żeby jakoś się zrewanżować, zapytałem go, czy chce oglądać ze mną coś na Netflixie. Oczywiście kontynuowaliśmy serial Sex Education, który o dziwo jest ciekawy i jestem pełen podziwu dla pomysłodawców, dla aktorów za zagrane role. 🥰

Obejrzeliśmy kolejne 2 odcinki i pojechał do siebie, do domu. Ja nie wiem dlaczego, poczułem zmęczenie i o godzinie dwudziestej już spałem. Do tego nie trzeba mnie namawiać. 😈

To tyle o dzisiejszym dniu ode mnie. Do kolejnego wpisu❗👋

SAY NO TO HATE

Co Ty o tym sądzisz❓🤔 Twoja opinia: