01/03/2020 – Dzień dwudziesty pierwszy, latino komplement.

W tym dniu trochę się dopieszczę. Przytoczę przemiłą rozmowę, która sprawiła, że mnie trochę, może nawet więcej, bardziej, jak trochę przerosła – za słodko się zrobiło, choć i tak był mi bardzo miło. czasem warto posłuchać, poczytać innych. Szczególnie, jeśli mają do przekazania coś pozytywnego, a nie jakieś negatywne intencje i moce. 😈

29/02/2020 – Dzień dwudziesty.

Hejo👋❗ Jak się miewacie❓🤔 Ja oczywiście nie opowiadam o mojej rutynie, bo przecież nie ma to większego celu, znaczenia – to po prostu rutyna. 🤨 Dzisiaj opowiedziałem o moim małym problemie z hostingiem, o tym, jak ja sobie radzę z tym, żeby wykonywać „reset” mózgu 🧠, bo dla każdego jest to ważne, a ja mam właśnie taki.

28/02/2020 – Dzień dziewiętnasty, na komendzie.

No jest taki dzień, który jest smutniejszy, z bardziej ważnymi obowiązkami. Niestety. Nic groźnego, a ważnego – to uważam, że bardzo ważna i przede wszystkim istotna różnica. 😉 Dzisiaj troszkę smutniej, bo musiałem przywołać smutniejszy okres życia, sprzed dwóch lat, bo zostałem wezwany do wyjaśnienia czegoś, czego nie zrobiłem, ale żeby nie rozpisywać się za bardzo, to zapraszam do przesłuchania.. 👂

27/02/2020 – Dzień osiemnasty.

Ha, nie spodziewaliście się mnie tutaj tak szybko, co nie❗🤪 A ja sobie działam, jak zawsze.. Dzisiaj opowiem trochę o pracy i o tym, jak wygląda kwestia mojego radzenia sobie ze współpracownikami, z którymi de facto nie powinienem sobie radzić, bo nie jestem od tego..

25/02/2020 – Dzień szesnasty.

Moje emocje związane z pracą, sięgają już zenitu❗🤬 Nie rozumiem, jak można być takim zadufanym, nierozumnym idiotą❗❗ Poza tym, to miałem całkiem nie najgorszy dzień, chociaż nie miałem dla wielu czasu. Dzisiejszy start w dzień zaczął się fajnie. Kawa ☕, prysznic 🚿, jakieś jedzenie.. – bajka❗🥰 Poza tym, że padał deszcz 🌧, to było całkiem super❗😉

23/02/2020 – Dzień czternasty.

Hej 👋, z tej strony Gejjjjjj❗😜
Dzisiaj rutynę, rozbiło moje spotkanie z Łukaszem. Miał wlecieć na chwilę, żeby przynieść mój list, który otrzymał aż on, choć mieszka w całkiem innym miejscu.. 🤣 skorzystać z mojego sprzętu i podrzucić przy okazji moją laminarkę, a wyszło całkiem pokrętnie.

22/02/2020 – Dzień trzynasty.

O rutynowej rutyniarze nie będę się rozpisywał. Złamałem ją ze względu na fakt, ze nie poszedłem z moim piesełem 🐕, ponieważ postanowił, ze zrobi mi na złość i najpierw osikał kochanka, a potem wysrał mi się bezczelnie w pokoju patrząc mi prosto w oczy 👀❗🤬🤬

20/02/2020 – Dzień jedenasty, Tłusty Czwartek 🍩.

Ten dzień nie był przeze mnie jakoś specjalnie spędzony. Czynności stanowiące rutynę mojego dnia, choć nigdy nie wykonuję ich w jakiejś szczególnej kolejności – tak, jak wyjdzie, tak wyjdzie, ale dzieje się to samo – dlatego nazywam już to moją rutyną. Co prawda obecnie nie chodzę do pracy i o to , moja rutyna jest uboższa, lecz nie zmienia to faktu, ze pozostałe jej aspekty wypełniam. 😜

18/02/2020 – Dzień dziewiąty

Wiem, że tęskniliście za kolejnym codziennikiem, więc oto i on❗🤪
W zasadzie nie będzie dzisiaj długo – wiem, ze wiele razy tak piszę.. lecz tym razem na prawdę tak będzie. Nie działo się wiele więcej, ponad moją rutynę. A jak Wam toczy się życie❓ Jesteście zdrowi❓ Macie co jeść❓ Jesteście szczęśliwi❓🤔

17/02/2020 – Dzień ósmy.

Napięcie dnia dzisiejszego, jak dla mnie wzrosło. Minęło kilka dni, odkąd jestem na zwolnieniu lekarskim i niedługo kończy się moje „odpoczywanie”, niestety. Jest już poniedziałek, a do środy, włącznie mam zwolnienie. Zostały mi jeszcze dwa dni wolnego, a jeszcze masa rzeczy do ogarnięcie❗😱

16/02/2020 – Dzień siódmy.

Hej wszystkim❗👋
Rzadko kiedy się witam, bo w sumie nie wiem, czy trzeba.. przychodzę dokonać publikacji, podzielić się ty,m, co myślę, co czuję, lecz nie wiem, czy napisać do Was dzień dobry, dobry wieczór, czy jak inaczej to zacząć, więc, żeby się nie zastanawiać, to po prostu zaczynam i po problemie. 🥰

15/02/2020 – Dzień szósty.

Dzisiaj położyłem się względnie wcześnie lub późno – w zależności od tego, jak by rozpatrywać porę dnia – było około ósmej, kiedy się kładłem, więc dla mnie było już późno, lecz dla kogoś innego, jest to wcześnie, lub po prostu rano. 😜 Zatem, to już koniec pisania i na ten moment zajęło mi to 2h 3m 38s przy czym napisałem tysiąc sześćset dwadzieścia dziewięć słów w siedemnastu akapitach, całą treść zawierając treść w dwudziestu dwóch blokach z trzema nagłówkami. Do tego jeszcze #hasztagi i przygotowanie treści zajawki, i do social media i gotowe. Jest godzina 8:30 i za kilka chwil pójdę spać. 😴

13/02/2020 – Dzień czwarty.

Dla jednych jest to początek weekendu, dla innych jeszcze sporo godzin do odpękania w pracy.. dla mnie, cały dzień nie był dla mnie łaskawy, lecz to kwestia moich wcześniejszych decyzji oraz wyborów. Postanowiłem, że będę jeszcze chwilę dłużej pracował, niż planowałem, pomimo tego iż przysypiałem podczas pracy przy komputerze – jak się zawezmę, to skończę i tyle❗💪