28/02/2020 – Dzień dziewiętnasty, na komendzie.

No jest taki dzień, który jest smutniejszy, z bardziej ważnymi obowiązkami. Niestety. Nic groźnego, a ważnego – to uważam, że bardzo ważna i przede wszystkim istotna różnica. 😉 Dzisiaj troszkę smutniej, bo musiałem przywołać smutniejszy okres życia, sprzed dwóch lat, bo zostałem wezwany do wyjaśnienia czegoś, czego nie zrobiłem, ale żeby nie rozpisywać się za bardzo, to zapraszam do przesłuchania.. 👂

27/02/2020 – Dzień osiemnasty.

Ha, nie spodziewaliście się mnie tutaj tak szybko, co nie❗🤪 A ja sobie działam, jak zawsze.. Dzisiaj opowiem trochę o pracy i o tym, jak wygląda kwestia mojego radzenia sobie ze współpracownikami, z którymi de facto nie powinienem sobie radzić, bo nie jestem od tego..

25/02/2020 – Dzień szesnasty.

Moje emocje związane z pracą, sięgają już zenitu❗🤬 Nie rozumiem, jak można być takim zadufanym, nierozumnym idiotą❗❗ Poza tym, to miałem całkiem nie najgorszy dzień, chociaż nie miałem dla wielu czasu. Dzisiejszy start w dzień zaczął się fajnie. Kawa ☕, prysznic 🚿, jakieś jedzenie.. – bajka❗🥰 Poza tym, że padał deszcz 🌧, to było całkiem super❗😉

13/02/2020 – Dzień czwarty.

Dla jednych jest to początek weekendu, dla innych jeszcze sporo godzin do odpękania w pracy.. dla mnie, cały dzień nie był dla mnie łaskawy, lecz to kwestia moich wcześniejszych decyzji oraz wyborów. Postanowiłem, że będę jeszcze chwilę dłużej pracował, niż planowałem, pomimo tego iż przysypiałem podczas pracy przy komputerze – jak się zawezmę, to skończę i tyle❗💪

11/02/2020 – Dzień drugi.

Wszystko ma swój sposób i cel. Zastanawiałem się jak mam tego dokonać – chodzi o pisanie o minionym dniu, jeszcze tego samego dnia. Nie miałem pojęcia, jak mam tego dokonać, wiec wolałem się wyspać, nie myśleć o tym. 🤪