Przecież nie miałem miejsca.

Hej❗?
Nie wiem od czego zacząć.. od początku się nie da, bo to było dawno temu..

W każdym razie, chodzi o problematykę dokumentów.. Jakiś czas temu, nim wyjechałem z Krzysztofem z kraju bardzo wyrywał się i prosił o to, by pilnować, segregować dokumenty. Ja oczywiście zgodziłem się na taki pomysł, bo ówcześnie nie miałem do tego za bardzo głowy, tym bardziej, kiedy Krzysztof bardzo chciał się przydać i pomagać.

Po kilku miesiącach bycia razem i dzielenia mieszkania – dokładniej, dwuosobowego pokoju wynajmowanego nam przez naszą obecną agencję pracy – okazało się, że teczka z kilkoma przegródkami, która początkowo nadawała się i sprawdzała ponoć świetnie, obecnie nie nadaje się i jest zbędnym narzędziem. Już wyjaśniam. Do segregowania i ułatwienia całej pracy od początku z pilnowaniem porządku w dokumentach zaproponowałem teczkę biurową z kilkoma kieszeniami. Wtedy Krzysztof stwierdził, że jest ona jak najbardziej okey i niczego więcej nie potrzebuje.

Kiedy to 5 dni temu robiłem małe porządki, chowałem również dokumenty, zauważyłem, że w teczce jest bałagan: kwity płacowe w kieszeni zatytułowanej „Krzysio Wypłaty” znajdowały się również moje rozliczenia od firmy, jak i w pozostałych kieszeniach. Skonfrontowałem temat od razu, Krzysztof napisał, że teczka to śmieć i trzeba iść na zakupy! Przypomniałem więc, że w Polsce mam segregatory, za tydzień jedziemy do kraju, to się weźmie, a ja nie będę wydawał dodatkowych pieniędzy na coś, co jest, tylko nie zostało wzięte na życzenie Krzysztofa oczywiście.

Wczoraj, bo to o sytuacji z wczoraj piszę, był wielki wybuch. Wielkie BUUUUUUUM! były krzyki i okazało się, że Krzysztof

nie ma narzędzi, nie ma miejsca i gdzie się poruszać, że ja całe miejsce w pokoju zająłem

i to jest wyłącznie moja wina, że mieszkamy w pokoju agencyjnym, zamiast w jakimś mieszkaniu wynajętym przez nas.. które de facto wyszłoby taniej.

Owszem, pokój jest mały, ma około 15m2 – starannie opiszę obecne miejsce zamieszkania w kolejnym poście ? – lecz osobiście uważam, że mamy tak dobrze zorganizowane miejsce, że nie trzeba mieć jakiegoś specjalnie wydzielonego miejsca „na dokumenty”, a same teczki z dokumentami są oczywistą informacją dla nas o tym, co tam się znajduje i to, że jest to ważne.

Zdaję sobie sprawę, że nie na wszystko miejsce jest, że jest ciężko realnie i komfortowo żyć, lecz należy nadmienić, że nie jesteśmy dziećmi. Ja mam 24 lata, a Krzysztof jest ode mnie starszy o 11 lat i uważam, że facet w jego wieku nie powinien tak bardzo „buchać” emocjami i cechować się tak roszczeniową postawą❗

Do następnego wpisu! 😉

SAY NO TO HATE

One Comment

  1. Nieznajomy

    Tak to prawda że ten twój Krzyś nie powinien wybuchać z racji wieku. Lecz może wtedy miał również gorszy dzień?
    Pamiętaj że wszytko da się na pewno wyjaśnić i zapewne się dogadacie co do kwestii dokumentów ?

Skomentuj..