Jest stary, zawsze twardy, czasami nawet gorący i ostatnio go polubiłem❗😈

Od jakiegoś czasu przekonuję się do niego. Nigdy nie byłem za nim szczególnie, bo wszystko u niego jest takie płaskie, bez szczególnych cech.

Często negowałem jego istnienie. Bardzo często wyłapywałem natrętnie jego wszystkie nawet najmniejsze niedoskonałości, spowolnione myślenie, różne potrzeby snu, a dokładnie jego długość, jedynie po to, by udowodnić sobie i wszystkim wokół, że jest do niczego.

Od jakiegoś czasu mi przeszło, kiedy to pierwszy raz zapragnąłem skorzystać z jednej z możliwości, jaką oferuje inny, czemu tamten nie podołał. Choć bardzo się starałem.

Mając już młodego, równie twardego i ciepłego, wziąłem starszego, zimnego w dłoń, ściągnąłem mu gumę i wziąłem się do roboty, jak tylko wygodnie usiadłem w swoim skórzanym fotelu.

Zatem, otworzyłem mu szeroko jego wnętrze i poszukałem czegoś, czego potrzebowałem. Wziąłem to i otworzyłem, a w środku po zagłębieniu się w niego odkryłem prawdziwą przyjemność z bycia w środku i korzystania z niego. To było takie uprzedmiotowiające, lecz mnie, ani jemu to nie przeszkadzało. Byliśmy ze sobą, w tym stanie kilkanaście minut i codziennie to robimy w taki sposób mający wprawę i wiedzę jak to robić.

Określiłbym to jako poezja, rozpływające się, miękkie, puszyste, kremowe puree z masełkiem w ustach❗🥰

Oczywiście mam na myśli to, że pomimo iż hejtowałem Apple, to ostatnio, przypadkiem, zacząłem się zakochiwać 🥰

W moim starym telefonie – iPhone 6s, który ma z 4-5 lat – z którego to szydziłem o spowolnionym myśleniu (czasami, rzadko, lecz jednak potrafił na sekundę, czy dwie zawiesić mi się, nawet, kiedy byłem w menu systemu), różnych porach snu (różny czas trzymania baterii, bo od 4h do nawet prawie 2 dób), ściągnąłem silikonową osłonkę (czyli gumę). Potrafi się czasem robić cieplejszy (czyli gorący), dlatego z racji tego, że mój stary jest metalowy (czyli twardy). Zagłębiłem się w sklepie App Store (czyli jego szerokie wnętrze), wyszukałem i Menedżer Stron.

Istotnie to, czego potrzebowałem najbardziej, co nie działało mi w appce na Androida, czyli udostępnianie posta ze strony w swojej relacji (Mój Dzień) na profilu prywatnym, w appce napisanej na iOS działa perfekcyjnie – to jest to AMAZING, które jest sprzedawane w tak holendernie wysokiej cenie.

Korzystam z narzędzia Facebooka codziennie, po kilka razy nawet i przyjemność działania tej appki jest po prostu nie do opisania – dlatego przywołałem, smak jedzonego puree, bo żeby zrozumieć, trzeba to poczuć – sprawdzić, „posmakować”. Nie jest to winą Androida, a jedynie nie do końca dopracowanej aplikacji napisanej (wydanej) na tę platformę. Na platformę iOS ta i wiele innych aplikacji jest lepiej zoptymalizowanych, napisanych i przetestowanych, przy czym appki na Androida pisze się inaczej, bo urządzenia działające na iOS, mają konkretne „bebechy”, a urządzenia z Androidem, to jeden wielki zlepek i choć mogłoby się wydawać, ze jakiś tam element może nie mieć wpływu, to i owszem, niemal każda część w urządzeniu ma znaczenie poza baterią i korpusem urządzenia.

Mam nadzieję, że nie podniecało Cię czytanie tego wpisu. Chciałem napisać coś innego, co różni się od pozostałych, a do tego, raczej nieświadomie „sprowokował mnie” chłopak, który w jakiś magiczny sposób odezwał się do mnie i jak rozmawialiśmy sobie o wszystkim i o niczym, to pokazał mi stronę zakładu pogrzebowego, który jest znany z nieszablonowego podejścia do marketingu. Oni żartobliwie podchodzą do śmierci w swoich publikacjach (przykład poniżej), a ja z racji tego, że prowadzę bloga jako osoba o odmiennej orientacji seksualnej, zabawiłem się trochę w tonach cyberseksu. 😜

Przemo, dziękuję Ci za podsunięcie inspiracji. 😜 Musisz częściej randkować, to będziesz miał więcej fajnych pomysłów dla siebie, dla mnie i wieeeeeeelu innych ludzi. 🥰

SAY NO TO HATE

One Comment

  1. Pingback: Nowy sprzęt. 📱 Czy będzie lepsza jakość❓🤔 – Wspomnienia Geja

Skomentuj..