Odpowiedź na „elaboracik” Krzysztofa.

Odnosząc się do twojego elaboratu..
Cieszę się, że chodzisz na te swoje “spacery”. Niemniej jednak po dzisiejszej szarpaninie uważam, że poziom twojej hipokryzji osiągnął wystarczająco przekraczające normy. I należy w końcu się przyłożyć do odpowiedzi, a nie to, co zwykle miało miejsce – odpisywałem, co najważniejsze.

„odseparowanie się od wszystkiego”

yyy.. ty tak serio??! W jaki sposób ty się odcinasz/odseparowujesz, jeśli na spacery wychodzisz z telefonem będąc w dalszym ciągu on-line? w dodatku urządzając sobie kółko zwierzeń z twoim ex i całą resztą “ekipy super przyjaciół”?

„sytuacja związana z kopiowaniem przez Ciebie moich wszystkich osobistych danych”

tego mi nie udowodniłeś. są to twoje przypuszczenia na podstawie tego, co zobaczyłeś ukradkiem na moim ekranie. tak się dzieje, kiedy urządza się “szpiegowanie” jak to ty masz w zwyczaju.. gapisz mi się w ekran, podsłuchujesz co tylko możesz, by spróbować to jakoś “posklejać” w całość.. dzisiaj pomiędzy szarpaniem mnie i wydzieraniem się na mnie mówiłeś, że masz na to dowody i zgłosisz to na policję – zapraszam na komisariat i czekam za pozwem. w sądzie przypominam: liczą się DOWODY, a nie PRZYPUSZCZENIA!!

„Pomoc o którą Cię poprosiłem wykorzystałeś do swoich celów”

Czyli w jaki sposób wykorzystałem cokolwiek do moich celów? Bo jakoś ty panie konkretny zapomniałeś określić te moje rzekome “cele”..

  „Niestety zaufałem ci na tyle że pomyślałem iż nie skopiujesz, ani nie wykorzystasz moich danych do żadnych celów,i pozostały one na dysku”

No, NIESTETY, zostały usunięte twoje dane. Trochę MYŚLENIA oraz matematyki panie po zajebistej szkole w której miałeś zajebiste nauki z księgowości.. twój HDD, który pożyczyłem ma 4TB, mój jeden z którego również korzystałem ma 1TB i reorganizowałem dane na moim 6TB na którym 1TB z “groszem” było wolnej przestrzeni. Jeśli byłoby tak, jak popierdoliło ci się w mózgu na twoje potrzeby, że 1,6-1,8TB było twoich danych.. to jak miałbym niby dokonać porządków na własnym 6TB HDD??! A, no, wg ciebie jest to możliwe.. – brawo ty panie najmądrzejszy i najdoskonalszy, który się nie myli, bo to robię ja i tylko ja i to wyłącznie ja się nie przyznaję do błędów, które popełniam..

„wiem że jestem informatycznym idiotą”

Owszem, twoje zapytania od najprostszych spraw jak organizacja ikon w Androidzie z którego w 80% korzystasz, poprzez problemy z formatowaniem tekstu w zwykłym wordzie na którym pisałeś pracę na studia.. i jakieś pojebane teorie w/w cytowane potwierdzają, jedynie upośledzenie informatyczne podsycane twoimi “cudownymi informatykami” jakich masz za znajomych.. – brawo ty!

“nie wiesz jak bardzo mi się przykro zrobiło jak się domyśliłem że kopiujesz moje dane”

Kolejne (nie)kłamstwo: nie DOMYŚLIŁEŚ się, a ZOBACZYŁEŚ coś tam na moim monitorze, jeśli już. Szczycisz się tym, że nie kłamiesz podobno.. – a jednak, KOLEJNY raz przyłapany na kłamstwie.. A kolejno, to nie zrobiło ci się przykro z tego powodu, tylko dlatego, że zmierzyłeś mnie własną miarą i zacząłeś główkować w posiadaniu jakich danych jestem i co potencjalnie jestem w stanie z tym zrobić przeciw tobie.. bo ty tak właśnie działasz, co potwierdza miliard razy powtarzana przez ciebie jakoby chlubna historia o tym, jak dawałeś sobą pomiatać i szpiegowałeś w biurze w celu pozyskania kompromitujących danych we własnej firmie.. – no, panie (nie)fałszywy i (nie)dwulicowy.. i najszczerszy..

“nie mam zamiaru już ani się kłócić, płakać czy też w inny sposób histeryzować”

Tak, dzisiaj bardzo to udowodniłeś ile warte są twoje słowa, nie tylko te, które gębą srasz, ale te ZAPISANE – wg ciebie najważniejsze i najświętsze.. – w czasie 2-3h szarpania mnie, wrzeszczenia i bluzgania na mnie, bo nie zrobiłem tego, co TY CHCIAŁEŚ..: nie chciałem poświęcać ci czasu na posrane “rozmowy” tytułowane jak zawsze “tylko pięć minut”, które dzisiaj rozciągnęły się aż do blisko godziny dziewiątej. Panie zdrowy psychicznie przeszedłeś pan piękną symfonię nastrojów od wściekłości i wkurwu poprzez udawany spokój aż po sztuczne jak zawsze łzy i histerię.. – brawo ty!

”Ja nigdy nikomu nie naruszam jego najbardziej prywatnej prywatności i sekretów jakie dana osoba posiada”

Tsssssaaaa..! To i inne takie baśnie miałem okazję się przekonać już niejednokrotnie. Chociażby wtedy, kiedy Weronice powiedziałeś, że jestem pedałem i to, że żyję z tobą.. – czyż to nie jest najskrytsza tajemnica??!

Oczywiście należy nadmienić fakt iż przy tej okazji skłamałeś, bo jak to powiedziałeś (to też nie mam kwita na to, choć powiedziałem, że nie będę z tobą dyskutować nic “na gębę” i chcę wszystko na piśmie) że powiedziałeś już WSZYSTKIM W FIRMIE O TYM, ŻE NIE JESTEŚ ŻADNYM MOIM WUJKIEM..

“Każdy ma swoje większe bądź mniejsze sekrety”

Owszem. Co do tego, że ty jesteś jednym, wielkim, zakłamanym, sekretem, to też zdążyłem się przekonać.. Wszystko tłumaczysz, że należy zapytać, byś powiedział jak jest.. i tu oczywiście najlepszy przykład, który będę wywlekał notorycznie: twoja żona i dziecko.. – o ile dobrze sobie przypominam, to PYTAŁEM o to, czy masz KOGOŚ, potem pytałem o PRAWIĄTKO.. oczywiście ty zaprzeczałeś za KAŻDYM RAZEM. No, wybacz, że nie miałem pewności i sądząc, że jesteś GEJEM jak deklarowałeś nie pytałem CZY MASZ ŻONĘ, tylko pytałem o KOGOŚ, bo sądziłem, że jest jakiś ON.. – wg ciebie zadałem nieprecyzyjne pytanie, więc nie było kłamstwem nigdy odpowiedź, że NIE MASZ, bo jak twierdziłeś NIKT CIĘ NIE CHCE..

”wziąłem twoje telefony, ale tylko po to żeby Ci pokazać jak bardzo mi jest przykro i źle”

Faktycznie. Wygrażając mi swoją ekipą informatyków oraz tych, których najmiesz do rozkodowania ich.. – to faktycznie był wyraz twojego smutku..

Widzisz, niestety nie i KOLEJNY raz jesteś w błędzie panie psychologu/pedagogu (czy co tam jeszcze sobie dopiszesz kim jesteś..). To co odpierdoliłeś, to było zwyczajne, chamskie ZASTRASZANIE mnie i niestety nieskuteczne próba ZASTRASZANIA mnie połączona z SZANTAŻEM. Problem w tym, że doskonale wiem, że korzystasz ze środków dziadków, liczysz każdy cent i się o niego kłócisz ze mną, wiec nie stać by cię było wyjebać 1500€ za usługę profesjonalnego informatyka z doświadczeniem, który w zasadzie jeśli ma świadomość na czym polega łamanie softu w celu dobrania się do pamięci nie da więcej jak 80% szans na powodzenie o cholendarnym czasie nie wspominając..

”jak już spałem to próbowałeś zmienić hasło i zalogować się na moje FELLOW dokładnie 7:01”

No i kolejne PUDŁO panie najmądrzejszy..!

Otóż chciałem się UPEWNIĆ, że masz na obu mailach kurwidołki pozakładane, bo wcześniej był tylko na fajny2604@XX.XX a żeby mieć pewność, że się nie pomyliłem, to sprawdziłem również i fragi@XX.XX.. widzisz.. wiedziałem, że się “dowiesz” i przylecisz z tym robiąc awanturę..

I tak na przyszłość.. – nie próbowałem się ZALOGOWAĆ, bo szkoda byłoby mojego czasu na zgadywanie hasła. Użyłem wyłącznie funkcji “nie pamiętam mojego hasła”. Wtedy podaje się e-mail i JEŚLI mail jest w bazie.. to wysyłają maila z linkiem do zmiany hasła + hasło tymczasowe, jeśli dobrze to pamiętam..

To jest KOLEJNY, doskonały przykład na twoja hipokryzję o której dzisiaj podczas szarpaniny wspomniałem.. (reszta będzie w załączniku, bo ty jak na typową ciotę przystało – tak się gubisz w swoich kłamstwach, że wygodniej ci jest pierdolić, że niczego NIE PAMIĘTASZ..). Ponoć nie masz i NIE KORZYSTASZ z żadnych kurwidołków.. – a tu proszę..: nie dość, że jeden mail do zamrożonego konta – które nie istnieje w twoim mniemaniu, bo je zawiesiłeś – na kurwidołku aktywował link, to drugi mail również magicznie “pojawił się” w kurwidołkowym systemie.. – normalnie medżik! A swoją drogą, to bardzo ciekawe, że konta same się mnożą.. ba! same się tworzą! (z 2-3 miesiące temu sprawdzałem fragi@XX.XX i konta na tego maila nie było..)

“Nie mam i nie posiadam na żadnych portalach gejowskich kont. Wszystkie zostały usunięte”

Kolejne kłamstwo i wykazana twoja hipokryzja. Miodnie! Ostatnio, jak ci się ujebało w mózgu, że może zaproponuję ci jebanie, kiedy pisałeś do mnie z dwóch innych kont, to odpisałem ci, jak byliśmy w domu i co było?? Dźwięk fellow! I teraz masz wyciszony laptop. Ponadto korzystasz z fellow w przeglądarce na telefonie, co było widać, kiedy coś mi chciałeś pokazać na fonie.. – nie pamiętam, o co się rozchodziło lecz zapadło mi w pamięć, że chciałeś mi coś udowodnić do tego stopnia, że chciałeś to COŚ wyszukać.. no i WPADŁEŚ, choć nie dałem po sobie o tym poznać, że widziałem i wiem co to było tak samo, kiedy kurwidołek ci się odezwał i próbowałeś udać, że nie było dźwięku pytając o jakąś bzdurę z dziedziny IT..

“Nie chcę i nie będę korzystać z takich portali”

I kolejne potwierdzenie twojej hipokryzji.. Przecież CHCESZ – po to założyłeś dodatkowe 2 konta poza fragim – no i oczywiście KORZYSTASZ, więc nie wiem po co się wypierasz, że nie będziesz, jeśli robisz to.. – peszek, przyłapałem cię, KOLEJNE (chuj wie ile, bo nie potrafię tego zliczać) raz.

“Wiesz dobrze co do Ciebie czuje”

Owszem, wiem. Nazywają to “zew łowcy”. Wydaje ci się, że mnie “upolowałeś” co już z resztą potwierdziłeś, że zostałem przez ciebie upatrzony..i traktujesz mnie jak zwierza.. a teraz, to już nic innego, jak zew do bolca, bo ostatnio rzadko kiedy cię rucham, to cię dupsko swędzi..! Ostatnio do tego stopnia, że sam mi na bolca wskakiwałeś i nie potrafiłeś się ogarnąć, bo OBIECYWAŁEŚ, ZARZEKAŁEŚ SIĘ, że jak będę TU z tobą mieszkał, to będziemy żyć OSOBNO, że każdy z nas będzie miał WŁASNE ŻYCIE.. – to też dlatego mam gdzieś, że masz kurwidołki. Jedyne co mnie w tym wkurwia to fakt, że się tego WYPIERASZ “w żywe oczy” panie (nie)kłamliwy.

“nie wiem o co w tym wszystkim chodzi”

Już śpieszę z wyjaśnieniem, choć sądziłem, że jak już tyyyyyyyyyyyyyyyyyyle razy to wyjaśniałem i powtarzałem.. to jest już wsio jasne! Chodzi o to, że żyję z tobą już WYŁĄCZNIE z uwagi na to, że się zobowiązałem żyć TU tak długo, aż nie spłacę swojego długu u ciebie i twój wymyślony rachunek na 600€/miesięcznie reż pokryję.. Chuj w to, że krewetek i innych cudów wykwintnych nie podano, ani alkoholu, czy innych udziwnień.. w restauracji również nie jadłem, choć sądząc po rachunku.. to można by mieć inne wrażenia. Miałeś gotować, bo miało być TANIEJ wspólne gotowanie aniżeli osobne.. – i się okazało, że ty, wykłócający się ze mną o każdego centa żyłeś sobie moim kosztem dzieląc rachunki na pół jednocześnie kupując brzoskwinki debilki i inne rzeczy, których albo nie jadłem albo jak np. bułki – były droższe niż te, które były na rachunku dla mnie..

Następnie, chodzi o to, że nie chcę cię, nie chcę żyć, ani być z tak bezwzględnym kłamcą jak ty! Bo mam dość wiecznego zastanawiania się czy i co z tego, co mówisz jest prawdą, ile jest nakłamane, czy jest cokolwiek, co się nie minęło z rzeczywistością..

Dlatego chcę być SAM! Seks..? Ty masz kurwidołków kilka.. to sobie załatw jebanie.. a ja będę jechał sobie na ręcznym i dalej wrzucał filmy na pornhub o czym wiesz, że robię.. – tak, widziałem appkę na fonie u ciebie, jak przyszedłeś i szukaliśmy czegoś w twoich opcjach fona w wyszukiwarce.. i również udałem debila.. – upssss.. wydało się! Szkopuł cały w tym, że po 1: zainteresowałeś się moim kanałem i go przeglądasz, bo WYMYŚLIŁEŚ sobie, że może nagrywam i wrzucam nasze jebanie się pomijając twoją wiedzę w tym temacie.. – nie ma co się dziwić, mierzyłeś mnie jak zawsze swoją własną miarą.. no i się przemierzyłeś! po 2: standardowo, jak zawsze.. zaglądasz mi wiecznie w monitor i nawet zmiana ustawienia biurka nic nie dała, bo robisz to stale i nie mam żadnej prywatności nigdy, nigdzie w tym domu, dodatkowo twoje traktowanie mnie utwierdza mnie w przekonaniu o tym, że wydaje ci się, że jestem twoim więźniem. Niestety, nie jestem i to w dniu dzisiejszym udowadniam. Ostatecznie zgodnie z oświadczeniem – wynoszę się stąd, bo mam dość twoich cyrków i prób wychowywania mnie – jeśli żony nie umiałeś sobie wychować i wydawało ci się, że jak młodzika wyhaczysz.. to sobie wychowasz.. to pomyłka, nie ten adres!

W przyszłości OSTRZEGAM, że jeśli jeszcze raz zablokujesz mi przejście po chamsku jak to masz w zwyczaju, to ci wpierdolę i nie będę miał już skrupułów, bo mam serdecznie dosyć tego!!!! Nie mieszkam za free, nie tak się umawialiśmy i oczywiście JAK ZWYKLE nie dotrzymujesz obietnic.

Owszem, nie spłacam cię regularnie i wystarczająco, lecz zgodnie z planem, po wyprowadzce z mieszkania agencyjnego miało wpływać na konto 1200-1400€ bo takie mieliśmy rokowania.. a ostatnia wypłata pokazała, że chuj jeden z tego wyszedł, bo było po 1000-1100€ wypłaty zupełnie jak by nie było różnicy, że nie mieszkamy we Furth.. – nie moja wina. Częściowo twoja, bo jak byliśmy u tego zjeba, to byłem przygotowany i chciałem wstrząsnąć debilem, a tyś się uparł, że mam być spokojny i się ogarnąć.. – no, to wyszło tak, że się debilowi wydało, że nas ugłaskał, więc jesteśmy debilami z którymi mimo wszystko łatwo poszło.. – brawo ty i twój ewidentny brak wiedzy połączony z jeszcze większymi brakami doświadczenia, który przypisujesz mnie!

“Potrafisz być facetem jak to się mówi “JAK DO RANY PRZYŁÓŻ””

Owszem, bo kiedy wszystko jest po twojemu, jest jebanie na zawołanie, czyli dupa przestaje swędzieć, to jest chwila spokoju.. lecz musi być jebanie, jebanie i jeszcze raz jebanie oraz ja muszę być “grzeczny & posłuszny”, czyli jeść to, co ugotujesz zastanawiając się jaki będzie rachunek na koniec miesiąca.. bo twoje gotowanie “z miłości i pasji” jest po prostu nie na moją kieszeń. poza tym, po ostatniej “akcji weronika” uznałem, że przynajmniej w pracy dobrze będzie, kiedy będę udawał, że wszystko jest okk, co by reszta debili wokół nie nabrała podejrzeń, co do realiów jakie są.

Inni w pracy, jeśli niczego złego mi nie zrobili, to również ich toleruję, a jak mam lepszy czas, to nawet oferuję pomoc przy ogarnięciu maszyn..

“bardzo uwielbiam twojego słodkiego BARANKA na głowie”

No, coś musisz pierdolić na słodko, by wymuszać obłudę zakochanego i i i.. nawet przestało ci robić różnicę to czy jestem czysty, czy się nie umyję 3-4 dni.. – najistotniejsze jest to, żebyś miał chuja w dupie i tyle!

“Byłeś i jesteś facetem w którym naprawdę bardzo mocno się zakochałem”

Z ogromnym naciskiem na czas przeszły. Niestety u osób z zaburzeniami psychicznymi ciężko stwierdzić jak wygląda proces zakochiwania się oraz czy owy stan istnieje – a to wyłącznie z uwagi na to, że towarzyszy takiej osobie huśtawka nastroju jak choćby dziś zaprezentowana.. Najpierw nabluzgałeś mi od najgorszych.. po czym był ryk i zakłamane “przepraszam” padło wielokrotnie..

“Chętnie bym Ci pomagał jak tylko byś chciał tą pomoc”

Owszem, chciałem, starałem się chcieć.. No, ale jak z dzisiaj wspomnianą księgową.. – twoja pomoc nie wyszła mi na dobre. Jestem ujebany z urzędem, bo twoja pomocna księgowa, którą przedstawiłeś w samych superlatywach uznała sobie czy i jakie informacje są dla mnie istotne.. – to się dowiedziałem na samym końcu, że mam jakieś zobowiązania, które FV powinny zniwelować.. ale pewnie pizda źle mnie rozliczyła, bo miała taki kaprys..

To samo z gotowaniem.. miało być taniej.. ty miałeś mieć z tego frajdę.. no i pewnie miałeś.. – kto by nie chciał żreć za 900€ /1,5 miesiąca??! Ty może i wydałeś tę kwotę na żarcie, ale nie na mnie, a na nas obu.. niemniej jednak sprawdzać nie będę, bo szkoda mi czasu poświęcać na takie bzdury – zapłacę i będziemy kwita, a ty uznaj to za odsetki.

“nie wiesz jak bardzo chciałbym żebyś odbił się od dna i zarobił więcej pieniędzy”

Tak. Dzisiaj już słyszałem jaki to ze mnie nieudacznik i jakie to długi nie posiadam, bo debilem i zjebem jestem..

stwierdziłeś dzisiaj, że ja cię obwiniam za całe zło tego świata..

no, niestety tak nie jest. nie obwiniam cię za innych, tylko jeśli już, to o to, co ty odjebiesz.. daleko szukać nie trzeba, przykład z dzisiaj: od zawsze pierdolisz, że ty wszystko co najgorsze, to prosto w mordę mówisz.. a tym czasem pojechałeś mi na kurwidołku kreując się na zajebistego profilera..również cisnąć mi dot. MOICH zadłużeń.. rzekomego zadufania w sobie.. gówniarskiego podejścia do wszystkiego i i i.. – prawie ci się udała ekspertyza, lecz jak zawsze w takich sytuacjach.. – jest małe “ale”..

Zdradziłeś się, bo to są twoje słowa, tylko ty takie błędy popełniasz podczas pisania i kolejno.. dziwnym trafem, “cudem” wręcz osoby ponoć obce wiedziały kiedy i na jakich zmianach pracuję.. opisywały mnie twoimi słowami.. a nawet pojawiały się w tym samym miejscu i o tych samych porach w pracy, co ja.. – peszeczek! o kolejnym przykładzie hipokryzji, który wykazałem ci chyba wspominać nie muszę.. – jeśli by ci się pozostałość po mózgu skurczyła i miałbyś ochotę pierdolnąć tekstem, że nie pamiętasz lub że nie wiesz o czym to ja piszę.. → będą załączniki, co byś miał przed mordę to, co pisałeś i się przypomniało.

“Nie mam tyle pomysłów co Ty na zarobienie pieniędzy”

A jeszcze kilka godzin temu bluzgałeś, że chuja wiem i się znam, a moje pomysły, to jeden wielki niewypał.. i tylko pierdole o czymś nieosiągalnym.. – jakie to było debilne z twojej strony..

“Pomysł ze zmianą agencji pracy też wypalił,i mam nadzieję że chociaż troszkę ci to pomoże”

No, tak. Przecież ty filantrop jesteś.. i to wszystko dla mnie robiłeś.. a nowa agencja nie będzie ci płacić żadnych pieniędzy więcej aniżeli obecna, która w chuja sobie leci..! Normalnie jesteś taki bohaterski..

  1. Proszę zaprzestać dla mnie gotować cokolwiek. Jeśli postanowisz zrobić po swojemu… to się zmarnuje.
  2. Proszę więcej mnie nie dotykać i tekst, że to nie koncert życzeń można sobie w dupę wsadzić, to może podrapie i będzie ci lepiej.
  3. Przypominam, że ja, to nie twoja żona! Do niej może mogłeś sobie pozwalać twierdzić, że sobie coś UROIŁA, albo wmawianie, że było inaczej, aniżeli było..

Uważam, że aż nadto zmarnowałem czasu dla ciebie i na te pierdolone elaboraty, żebyś mi nie próbował znowu wmawiać, że mówione było coś innego, aniżeli było mówione.

  1. Tak, istotnie, ty piszesz słodko-pierdząco. Do mnie, bo zachowujesz się jak psychopata. To, co na kwiecie, to jest piękne.. a to, co poza nimi, to przemoc stosowana wobec mnie: nie tylko ta psychiczna, lecz również fizyczna.
  2. Twierdzisz, że usuniesz wiadomość, jeśli ją otrzymasz i nie chcesz jej.. bo wiesz doskonale, że skonfrontuję i UDOWODNIĘ ci to, co odpierdalasz, bo MAM na to wystarczająco sporo materiałów..
    Nie bój się, pomyślałem o tym. Wrzucę to na swojego bloga. Ty otrzymasz jedynie link, którego odczytasz, lecz nie usuniesz i władzy nad nim mieć nie będziesz. Dzięki temu dotrze nie tylko do ciebie, lecz rozprzestrzeni się w sieci.. wiedzieć będą o tobie nie tylko ty i ja, jak chciałem, lecz każdy, kto tylko natknie się na ten post – nie dziękuj!
  3. Grozić mi nielegalnym przebywaniem w mieszkaniu, które jest wynajmowane na twoja nazwisko i opłacane z mojego konta bankowego już mi nie musisz – uruchomiłem już procedurę spierdalania stąd.
  4. Załączone dowody raczej wystarczająco wskazują na twoje udawanie debila i hipokryzję – jak chociażby dzisiaj udawanki w pracy, że nie wiesz o co chodzi i co mnie tak wkurwiło..

Niestety Krzysztof. Ja już mam dość udawania debila, udawania, że jestem głuchy i ślepy i na niczym się nie znam, że niektóre bodźce do mnie nie docierają.. nie ma ich, nie powstały.

To na tyle, żegnam!

SAY NO TO HATE


Załączniki:

  1. Eleboracik.pdf
  2. kubusprzytulasek.pdf
  3. piotreknosek.pdf

Skomentuj..