Jestem w proszku, ale muszę być silny.. 💪🏻

wspomnieniageja-com_2022-marzec-24_jestem-w-proszku-ale-musze-byc-silny

Pozostał tylko płacz w milczeniu.

Nie radzę sobie z niczym. Rozpadłem się. Tak bardzo, że nawet udawanie, że jest wszystko okey, mi już nie wychodzi, w końcu Michu widzi.. Inni pewnie też to widzą, nie wiem. Miałem miesiąc temu zrobić ankietę na Instagramie odnośnie do zmiany pory robionych przeze mnie live’ów i nadal tego nie zrobiłem. Napisałem teksty (zlecenia), aby zarobić, choć i to Krzysiek skrytykował, bo zamiast mieć “normalną pracę”, to zajmuję się 💩..

Michu mnie “pocieszył”, że on nadal kocha swojego byłego faceta i wciąż go “trzyma”, choć to już tyle lat.. to ile czasu będzie “trzymało” mnie❓ Czy kiedykolwiek będzie lżej❓🤔 Najchętniej zarobiłbym kilka milionów, spłacił nasze zobowiązania i porwał go, zabierając w podróż na koniec świata i życia.  

Teraz też piszę i ryczę, choć powinienem zapoznać się z dokumentami dotyczącymi procesów przeciwko pracodawcom i umowę o zachowaniu poufności, bo się trochę podziurawiła treść.. 🤪

Muszę napisać ten jebany pozew❗️😖

Mam tu doskonałe warunki: jedzonko po uszy, zajebiście wygodne krzesło biurowe, kawę bez limitu i piesa, który jak Michu, też czuje moje emocje i mnie pilnuje, przychodzi się miziać.

Nie będzie lepszej okazji. Mam całe tony niepodważalnych dowodów złamania moich praw pracownika. Trzeba tylko napisać negowanie rozwiązania umowy. Pesteczka jak dla mnie. Jedyne, co trzeba, to odświeżyć znajomość §, bo nie wszystkie i nie zawsze mają zastosowanie do każdego wykroczenia, a gdzie jeszcze tu (w mojej sprawie), w przypadku wypowiedzenia na podstawie bzdur, jakie wypisał szef w wypowiedzeniu.

Nie będę przepraszał za to, że jedyny człowiek, który jest dla mnie wszystkim, ma mnie gdzieś i od jakiegoś czasu nie potrafię zebrać myśli (choć wiedziałem o tym), bo już nie jest dla mnie i raczej nigdy nie będzie.

Muszę wymyślić jak być z powrotem użytecznym. Muszę się czymś zająć. W pierwszej kolejności zniszczeniem szefa, żeby innych nie wykorzystał i nie oszukał jak mnie, bo tak to wygląda najczęściej w transporcie (logistyce). Poza tym potrzebuję odzyskać należne mi pieniądze, których mi nie wypłacił, a przy ostatniej wypłacie sobie uszczknął “takie tam” prawie 8 setek.

Trzymajcie za mnie kciuczki 🤞🏻🤞🏻 i nie gniewajcie się za mocno za to, że was zaniedbuje. Niestety, urzędy mają sztywne terminy i nie ma z nimi negocjacji.

Teraz kończę.

SAY NO TO HATE

3 thoughts on “Jestem w proszku, ale muszę być silny.. 💪🏻

  1. Rafał

    Ja z Tobą rozmawiałem o tym już nie raz. Krzysiek jest osobą toksyczna, rodzajem wampira energetycznego. Dopóki będziesz się mu dawał ranić, bedzie to robił. Pamiętaj, że jedna z podstawowych zasad pomocy brzmi „najpierw dbam o siebie, dopiero potem o innych”. Skoro Ty potrzebujesz milczeć, by dojść do zdrowia psychicznego, to nie jest ważne, że go rani, że nie odpisujesz. On jak widzisz sobie radzi, ma faceta. Ty jesteś w proszku. Więc to na sobie się skup. Jestes zajebistym gościem. Zasługujesz na szczęście. Zasługujesz na ułożenie sobie życia. Zasługujesz by uwolnić się od przeszłości. Szukałeś pomocy psychoterapeuty?

    1. Wspomnienia Geja

      Wiem, wiem Rafi.. Nie zapomnę twojego wsparcia i naszych spotkań w cholernie ciężkim dla mnie czasie (wcześniej).

      Teraz wolę milczeć, bo nie potrafię pisać z nim i nie móc się przytulić. Zrobił, co zrobił, znalazł sobie młodego chłopca, ale nie potrafię wyłączyć uczuć. Walczyć o niego już też mi nie wolno. Wyniki mi obwieścił: „wygrał lepszy”. Ja już nie mam nic do powiedzenia.

      Czasami fajnie do mnie pisze, aż chce mi się wszystko i jeszcze trochę! Niestety potem dostaję takiego chlapniaka, że najchętniej spadłbym z wysokiego mostu, żeby już nie bolało.

      Nie szukałem, bo inflacja, wszystko drogie, a sesje są kosztowne, nie skończy się na jednej wizycie, tylko na całych seriach, prawdopodobnie kilka lat, bo nie tylko to, co zrobił Kris, muszę przepracować, wiem o tym. Teraz muszę się skupić na pozwaniu szefa, bo wisi mi kasę i i i.. wiedząc to, że będzie się to ciągnęło nie wiadomo ile.. nie mogę ruszyć w inną trasę (w innej firmie), nie mogę wyjechać do DE jak planowałem.. muszę siedzieć z fiuem w PL i jakoś ciągnąć ten wózek.

      Próbuję swoich sił w IT, czekam za umową, bo na razie są słodko-pierdzące maile „szefa z szefem” jak to określił Michu 🤪, lecz kontraktu jeszcze nie mam, czyli jakby nie zarabiam.. no i robię inne rzeczy, żeby zarobić.. 😈

  2. Helga Raynor

    Great article! I really appreciate the clear and detailed insights you’ve provided on this topic. It’s always refreshing to read content that breaks things down so well, making it easy for readers to grasp even complex ideas. I also found the practical tips you’ve shared to be very helpful. Looking forward to more informative posts like this! Keep up the good work!

Co Ty o tym sądzisz❓? Twoja opinia: